piątek, 17 marzec 2017 08:43

Trzy punkty destrukcyjnego antyrodzinnego kompromisu rządu na arenie międzynarodowej

1.

Konkluzje Rady w sprawie równouprawnienia osób LGBTI z 16.06.2016
Po raz pierwszy w historii państwa UE zgodnie wypowiedziały się w kwestii LGBTI!

Kampania Przeciw Homofobii okrzyknęła wydarzeniem historycznym: ?To historyczny moment! Nigdy wcześniej kraje UE nie wypowiedziały się jednym głosem w kwestii równouprawnienia osób LGBT?.

Podczas posiedzenia Rady Unii Europejskiej wezwano poszczególne rządy w UE, aby "rozważyć współpracę z Komisją Europejską w odniesieniu do opublikowanej pod koniec 2015 roku listy działań (Lista działań Komisji na rzecz przyśpieszenia równości LGBTI List of actions by the Commission to advance LGBTI equality), aby doprowadzić do równości LGBTI " i "do podjęcia działań w celu zwalczania dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową".


Rząd Prawa i Sprawiedliwości podpisał tę deklarację polityczną na forum Rady Europy. W rozmowie organizacji prorodzinnych z ministrem Kaczmarczykiem - przyznał się on, że nie miał żadnych możliwości manewru w tym względzie, ponieważ otrzymał odgórnie (od rządu? Od MSZ?) wyznaczone stanowisko negocjacyjne.


Na mocy tej deklaracji zobowiązujemy się do działania rzecz ?praw? środowisk LGBT, a więc między innymi do prowadzenia zajęć antydyskryminacyjnych w szkołach, promowania homoseksualnego stylu życia w filmie i reklamie.


Na posiedzeniu sejmowej komisji ds. Unii Europejskiej 19.10.2016 ?równościowe? Konkluzje Rady Europejskiej zostały negatywnie zaopiniowane, a pełnomocnik ds. równego traktowania, który je podpisał minister Wojciech Kaczmarczyk został zdymisjonowany przez PiS ze swojego stanowiska, jednak w żaden sposób akt ten nie przełożył się na rzeczywiste stanowisko na forum Rady Europejskiej, gdzie Polska nadal pozostaje sygnatariuszem Konkluzji.

http://stop-seksualizacji.pl/index.php/co-zrobilismy/item/260-czy-rzad-idzie-na-wojne-z-rodzicami-i-z-rodzina-stanowisko-organizacji-prorodzinnych-zwiazane-z-podpisaniem-konkluzji-rady-europy-epsco-dotyczacych-dzialan-na-rzecz-lgbti

 

2.

 

Mandat Niezależnego Ekspert ds. przeciwdziałania przemocy ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową ? Rada Praw Człowieka ONZ (Vitit Munthaborn)


Po raz pierwszy w historii powołano stanowisko ds. egzekwowania prawa LGBTQ jako praw człowieka, choć nigdy prawa LGBTQ nie zostały włączone do praw człowieka!

84 głosy do 77. Delegacja aktualnego rządu głosowała za powołaniem tego urzędu! (Dla porównania reprezentacja Ministerstwa Spraw Zagranicznych za rządu liberalnej PO wstrzymywała się dotychczas od głosu w tej kwestii!)

Zaledwie przewagą 7 głosów przegłosowaliśmy wraz z innymi państwami Unii przedstawione przez Radę Praw Człowieka ONZ, stanowisko Niezależnego Eksperta ds. przeciwdziałania przemocy ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ! Organizacje prorodzinne i katolickie przez kilka ostatnich lat prowadziły kampanię i z pomocą państw afrykańskich broniły ONZ przed tym krokiem (poniekąd legalizuje to stanowisko prawa LGBTQI jako prawa człowieka). Zadaniem tego urzędnika jest monitorowanie postępów na drodze legalizacji praw LGBTQI we wszystkich krajach świata!

Podczas swojego inauguracyjnego wystąpienia niezależny ekspert Vitit Munthaborn podzielił się kierunkami i celami swoich działań.

Program eksperta
4 cel - zakazać przekazywania treści religijnych niezgodnych z ideologią ruchów LGBT

5 cel ? promocja ideologii ruchu homoseksualnego za pośrednictwem szkół i innych placówek edukacyjnych

Edukacja ma stać się punktem wyjścia ku temu, by dzieci były ?urodzone i wychowywane od najmłodszych lat? we właściwych postawach. Sugeruje, by na froncie zdrowotnym, społeczność medyczna została zobligowana do potępiania każdej formy terapii poświęconej pomocy tym, którzy chcą uporać się z pociągiem do osób tej samej płci.

Ów rzecznik przyznał również, że pojęcie rodziny pozostaje otwartą kwestią.

Gdy został skonfrontowany z problemem sprzeczności między prawami LGBT, a wolnością religijną, przez Henka Jana van Schothorsta z Transatlantic Christian Council, odpowiedź Muntarbhorna była kategoryczna.

?Są prawa, które są absolutne?, stwierdził, ?ale są też takie, które absolutne nie są?. Wyjaśnił, że ?wolność wypowiedzi, a w tym wolność religijna? nie są prawami absolutnymi i mogą w razie potrzeby zostać zredukowane.

http://stop-seksualizacji.pl/index.php/co-zrobilismy/item/299-rowniez-dzieki-polsce-dokonano-po-raz-pierwszy-w-historii-onz-instytucjonalizacji-agendy-lgbt

http://stop-seksualizacji.pl/index.php/co-zrobilismy/item/306-nowy-ekspert-lgbt-onz-przeciwko-wolnosci-religijnej-rodzinie-i-za-pakietem-startowym-praw-dla-homoseksualistow-i-transseksualistow

 

3.

Seksualizacja dzieci, aborcja i ograniczanie praw rodziców ? Unia Europejska proponuje ONZ oburzające zmiany w dokumencie końcowym 61. sesji Komisji ds. Statusu Kobiet. Te skandaliczne postulaty poparł też polski rząd.

Po raz pierwszy w historii prawa reprodukcyjne mogą zostać określone prawami kobiet!

 

Na początku marca na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku rozpoczęły się negocjacje przygotowujące 61. sesję Komisji ds. Statusu Kobiet (Commission on the Status of Women ? CSW). Sesja, jak co roku, ma zakończyć się przyjęciem dokumentu końcowego, którego treść jest obecnie negocjowana. Polska po raz kolejny popiera na forum ONZ forsowanie przez UE ograniczenia praw rodziców, seksualizację dzieci i aborcję.

Do stosunkowo wyważonego dokumentu wyjściowego nader radykalne poprawki zgłosiła Unia Europejska reprezentująca jednogłos 28 państw. Każde z nich osobno musiało sygnować zgłoszone poprawki i zaakceptować sformułowania, które mają na celu ograniczenie praw rodziców do wychowywania dzieci, promujące programy seksualizacji dzieci, a w konsekwencji upowszechnienie aborcji, w tym aborcji wśród dziewczynek. Popierane przez Polskę kontrowersyjne sformułowania pozostają w rażącej sprzeczności zarówno z Konstytucją RP, z szeregiem ustaw zwykłych, jak i z treścią prawa międzynarodowego.

Unia Europejska forsuje w szczególności sformułowania mówiące o tzw. prawach reprodukcyjnych i seksualnych w kontekście promowania ?swobodnych decyzji? w zakresie seksualności, odnoszonych wyraźnie również do dziewcząt. Przy użyciu tego typu sformułowań tworzy się polityczne warunki służące opracowywaniu programów i polityk prowadzących do seksualizacji dzieci, zwłaszcza zaś dziewcząt i do propagowaniu wśród nich aborcji. Co więcej, ?swoboda? decyzji, o której mowa w popieranej przez Polskę poprawce UE, oznacza, że na tę decyzję nie będą mieli jakiegokolwiek wpływu rodzice. Sformułowania tego typu korespondują z rekomendacjami działających w ramach ONZ gremiów eksperckich, propagujących pomysły, by to placówki edukacyjne, bez wiedzy rodziców kierowały dziewczynki na aborcję.

Podobny kierunek mają również sformułowania mówiące o promowaniu tzw. kompleksowej edukacji seksualnej (comprehensive sexuality education) oraz orientacji seksualnej i rodzajowej (sexual orientation and gender identity ? SOGI).

Propozycje Unii Europejskiej stanowią próbę radykalizacji istniejącego obecnie na gruncie ONZ konsensu, który zakłada daleko idący sceptycyzm względem aborcji i wspiera prawa rodziców do wychowania dzieci

?Akceptacja dla sformułowań o comprehensive sexuality education jest sprzeczna z art. 72 Konstytucji RP, który nakłada na Państwo obowiązek ochrony praw dziecka m.in. przed demoralizacją oraz z art. 3 ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka. Podkreślić również należy, że prawa rodziców do wychowywania dzieci są gwarantowane przez art. 48 ust. 1 i art. 53 ust. 3 Konstytucji RP oraz art. 96 Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego. Co więcej, prawa rodziców w tej mierze gwarantuje również art. 26 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, art. 16 § 4 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych oraz art. 14 pkt. 2 Konwencji Praw Dziecka.

Poparcie przez Polskę radykalnie feministycznych poprawek do dokumentu końcowego tegorocznej sesji Komisji ds. Statusu Kobiet są dodatkowo niepokojące w kontekście występowania przez Polskę w opozycji do państw, które próbowały przeciwdziałać instytucjonalizacji wpływów lobby LGBT w Radzie Praw Człowieka. Polska polityka zagraniczna wciąż nie jest w stanie zdobyć się na podmiotowość w wymiarze cywilizacyjnym i na konsekwentną obronę prawa do życia i praw rodziny przed radykalizmem współczesnej ideologii feministycznej. Jednak negocjacje nad dokumentem końcowym tegorocznej sesji CSW wciąż trwają i Polska może ciągle zmienić swoje stanowisko, dostosowując je do kształtu polskiego prawa, na czele z Konstytucją RP.

Przyjęcie ostatecznej wersji dokumentu końcowego CSW będzie miało miejsce 24 marca br.

https://www.dpmc.gov.au/resource-centre/office-women/csw61-draft-agreed-conclusions-compilation-text-28-february-2017

http://www.indepthnews.net/index.php/global-governance/un-insider/989-un-focuses-on-gender-equality-and-women-empowerment

https://c-fam.org/friday_fax/un-tries-fast-track-lgbt-acceptance-abortion-acces/za ordoiuris.pl/

 

Choć wszystkie te akty działań na arenie międzynarodowej nie mają bezpośredniego przełożenia na polskie prawo, którym to argumentem próbuje się tłumaczyć rząd, relatywizując w ten sposób podjęte działania, jednak deklaracje te stają się wytycznymi dla programów, polityk, redystrybucji pieniędzy, a dalej tworzenia narzędzi nacisku na poszczególne kraje w kwestiach ustawodawczych. Wprowadzają do powszechnego ? globalnego obiegu rzeczywistość i język skrajnie odmiennej antropologii człowieka ? będą miały więc nieoszacowane znaczenie dla naszej lokalnej rzeczywistości.

Niemal oczywiste wydaje się, że zajęcie stanowiska proklamującego prawa LGBTQI jako prawa człowieka, czy prawa reprodukcyjne jako prawa kobiet na arenie międzynarodowej, będzie skutkowało wyrazistymi skutkami w polskiej przestrzeni politycznej, prawnej i kulturowej.

Czytany 1576 razy