Nie od dzisiaj krąży opinia, że współczesne monarchie są zepsute moralnie, zdegenerowane, tracące prestiż różnymi skandalami, oraz słyną też z relatywnego podejścia do etyki. W ten schemat wpisuje się również monarcha norweska.
Nowa Królowa Norwegii – Mette-Marit – pojawia się niemal tysiąc razy w aktach Epsteina. Akta te zawierają sporą dawkę informacji o jej poglądach i relacjach z żydowskim celebrytą.
W wymianie e-maili z 1 listopada 2012 roku, norweska następczyni tronu (pisząca z konta „H.K.H. Kronprinsessen”) skontaktowała się z Jeffreyem Epsteinem w kwestiach natalistycznych oraz demograficznych. „Wkrótce biedni ludzie już nie będą mogli mieć dzieci, zakładam, że to byłoby fantastyczne. Moglibyśmy projektować nowych ludzi w laboratorium” – zwierzała się w mailach Metce – Marit.
I chociaż podobno większość Norwegów uważa ją za niegodną roli jaką pełni obecnie, to jej pozycja polityczna, mimo skandali, jest nienaruszona. Media również ujawniają, że ta ex-modelka i kelnerka była patronką Sex Samfunn – norweskiej organizacji, zajmującej się planowaniem rodziny, surogacją, gender studies, reprodukcją. Co ciekawe, usługi dla osób poniżej 25 roku życia są całkowicie bezpłatne.
Organizacja ta bardzo przypomina coś podobnego w swojej misji do hitlerowskiego Lebensbornu. Należy podkreślić że podczas II Wojny Światowej, najwięcej domów rozrodczych organizacji Lebensborn (podległej pod SS – Rasse un Siedlungamt) znajdowało się właśnie w Norwegii, albowiem kraj ten był uznany przez narodowych – socjalistów za najbardziej czysty rasowo.
Mette-Marit została przedstawiona Jeffreyowi Epsteinowi w 2011 roku – trzy lata po tym, jak został on skazany za przestępstwa seksualne w 2008 roku. Kontakt trwał do 2014 roku. W 2013 roku następczyni tronu przebywała przez cztery dni w domu Epsteina w Palm Beach. Obecnie, wszystkie jej konta mailowe, którymi się posługiwała przez lata, zostały skasowane.
źródło: https://nordictimes.com/world/mette-marit-emails-epstein-account-deleted/