Kilka nietypowych ogłoszeń na portalu handlowym second hand – Vinted wystarczyło, by w mediach społecznościowych wybuchła fala spekulacji o możliwym handlu dziećmi. Sprawa została zgłoszona służbom, ale oficjalnych ustaleń wciąż nie ma. Policja, jak i sama platforma apelują o ostrożność, weryfikację informacji i zgłaszanie podejrzanych treści właściwymi kanałami.

Najpopularniejsza platforma sprzedażowa second-hand ponownie znalazła się w samym ogniu kontrowersji po tym, jak zaczęły pojawiać się na niej oferty sprzedaży zabawek opiewające na tysiące złotych – z podanym wzrostem „zabawki” (np. 158 cm), jej wiekiem (np. 12 lat), a czasami nawet określonymi cechami charakteru, jak „posłuszna” albo „nieśmiały”.
Na platformach społecznościowych takich jak TikTok i Instagram, szybko zaczęły pojawiać się zestawienia zrzutów ekranu podejrzanych ofert, łącząc je z działalnością przestępczą – handlem dziećmi. Materiały szybko stały się viralami.
Według ich interpretacji, pozornie zwykłe ogłoszenia sprzedażowe miały być przykrywką dla nielegalnego procederu, a zabawki i ich opisy – zakodowanymi komunikatami.
Dziennik The Telegraph przywołuje opis jednej z podejrzanych ofert sprzedaży zabawki Etch A Sketch. Oficjalne wyniki dochodzenia nie zostały jednak jeszcze ogłoszone. Jak podaje portal The Straits Times, AFP skontaktowała się z częścią sprzedawców, których oferty pojawiały się na zrzutach ekranu udostępnianych w mediach społecznościowych. Niektórzy z nich potwierdzili, że wystawione przez nich ogłoszenia rzeczywiście dotyczyły sprzedaży zabawek.
Ponieważ wiele zrzutów ekranu i oskarżeń krążących w sieci dotyczyło ofert pochodzących z Niemiec, do sprawy odniosła się również policja tego kraju. W swoim komunikacie podkreśliła, że traktuje te doniesienia poważnie i ma świadomość emocji, obaw i reakcji, jakie te wywołały. Jednocześnie zaznaczyła, że „istnieje obecnie wiele przesłanek wskazujących, że są to fałszywe ogłoszenia”.
Policja podkreśliła też, że w tak poważnych sprawach nie ma miejsca na spekulacje, a funkcjonariusze „sprawdzają wszystkie wskazówki, aby wykluczyć jakiekolwiek zagrożenie lub przestępstwo”.
Portal handlowy Vinted, jako jedna z najpopularniejszych platform sprzedaży second-hand, z racji swojej skali i otwartego modelu była już w przeszłości wykorzystywana przez użytkowników w sposób niezgodny ze swoim przeznaczeniem. W 2025 roku we Francji wszczęto postępowanie po zgłoszeniach, że niektórzy użytkownicy mieli wykorzystywać oferty strojów kąpielowych i bielizny do sprzedaży treści seksualnych lub promowania profili na portalu OnlyFans. Problem uznano za szczególnie istotny ze względu na brak pełnej weryfikacji wieku użytkowników, więc i w tym przypadku sprawę zgłaszała m.in. Sarah El Haïry, francuska wysoka komisarz ds. dzieci.
Osobnym, opisywanym zjawiskiem były ogłoszenia wystawiane przez małoletnich, w których wystawiali oni „na sprzedaż” swoich rówieśników. NASK, ostrzegając przed tym trendem, wskazywał, że wpisy zawierały zdjęcia konkretnych osób, obraźliwe opisy i fikcyjne ceny.
Sprawą bardziej zbliżoną do obecnych doniesień o podejrzanych ogłoszeniach był przypadek amerykańskiego sklepu internetowego Wayfair. W 2020 roku użytkownicy mediów społecznościowych twierdzili, że drogie oferty szafek i innych mebli, opisywane imionami kobiet, miały być w rzeczywistości zakamuflowanym systemem handlu dziećmi (w tym zaginionymi wcześniej dziewczynkami). Jednak późniejsze weryfikacje nie potwierdziły tych oskarżeń.
Mimo wszystko sprawa związana z zakamuflowanym handlem dziećmi wciąż budzi kontrowersje i jest przedmiotem analizy przez służby wielu państw.

na podstawie: https://cyberdefence24.pl/social-media/handel-dziecmi-na-vinted-oto-co-wiadomo-o-podejrzanych-ogloszeniach





Autor