Tel.690297773 , email: kontakt@stop-seksualizacji.pl

odbieramy telefony w godz.: 12.00-14.00

środa, 16 grudzień 2020 11:35

Australijski lekarz został zawieszony w wykonywaniu zawodu za udostępnianie konserwatywnych postów

Napisane przez Redakcja

Australijskiemu lekarzowi z 15-letnim stażem zawieszono na czas nieokreślony licencję, ponieważ stwierdzono, że jego posty w mediach społecznościowych stwarzają możliwość „osobistego przyjmowania jego postów odnoszących się do członków społeczności LGBQTI +”.

W 2019 roku Medical Board of Australia (MBA) wszczęła dochodzenie w sprawie ewangelickiego chrześcijanina dr Jeretha Koka po otrzymaniu dwóch anonimowych skarg na posty w mediach społecznościowych, które udostępnił w ciągu ostatnich dziesięciu lat.

- Pewnego piątkowego popołudnia, podczas konsultacji z pacjentami, nagle powiadomiono mnie, że zostanę usunięty w trybie natychmiastowym od praktyki, aby chronić „interes publiczny” – relacjonuje sytuację dr Koka. – Według lekarza, w ciągu dziewięciu miesięcy przed otrzymaniem zawiadomienia o jego usunięciu, MBA po cichu przeszukiwał jego zawartość w internecie, docierając do napisanych przez niego materiałów, które mogłyby wskazywać niewłaściwe postępowanie medyczne.

- Zarząd ostatecznie zatrudnił prywatnego detektywa, który będzie prowadził poszukiwania w sieci materiałów napisanych przeze mnie – konkluduje.

Po tym, jak Kok otrzymał zawiadomienie, został wezwany na przesłuchanie, na którym „nie zadano mu żadnych pytań”. Spotkanie „trwało około piętnastu minut”. W krótkim czasie jego rejestracja została zawieszona, „co oznaczało, że nie mógł już pracować, nie mógł już zapewniać opieki ani nawet rozmawiać ze [swoimi] pacjentami”. Decyzja o zawieszeniu Koka do czasu jego rozprawy została podjęta niezależnie od faktu, że żaden z jego pacjentów nie przekazał żadnych skarg. Rzekomo obciążające dane pochodzą z dyskusji, które Kok prowadził na forach internetowych, komentarzy na Facebooku „oraz memów ” i artykułów, które udostępnił; w tym artykuły amerykańskiego komentatora politycznego Matta Walsha i satyryczny serwis Babylon Bee. Treść materiałów online obejmuje jego zdecydowanie poglądy pro-life i prorodzinne, zwłaszcza na tematy aborcji, homoseksualizmu i „transpłciowości”.

„Nigdy nie myślałem, że publiczne udostępnienie artykułu Matta Walsha lub Babylon Bee zakończy karierę” - powiedział Kok. Lekarz wyjaśnia, że nigdy nie dyskryminował pacjenta podczas wykonywania zawodu lekarza. „Zajmuję się medycyną od ponad 15 lat i opiekowałem się wieloma osobami, które identyfikowałyby się jako„ LGBT ”. Żaden z nich nigdy nie skarżył się dyskryminację itp. ”

Niemniej MBA nadal utrzymywał, że Kok „zapewniał zagrożoną opiekę zdrowotną pacjentom„ LGBT ”, pomimo późniejszego przyznania, że ​​„ten zarzut był bezpodstawny”. Analizując sprawę Koka, główny prawnik Human Rights Law Alliance John Steenhof powiedział, że decyzja MBA „ma istotne konsekwencje dla wolności słowa, ochrony prawa do rzetelnego procesu sądowego i inwazji w odwołanie się kultury do prawa”. Steenhof identyfikuje wolność słowa jako kluczową kwestię w sprawie Koka, wyjaśniając, że „przepisy zostały zmienione w 2018 r., aby dać Radzie Lekarskiej [MBA] szersze uprawnienia do podejmowania działań przeciwko lekarzom. Steenhof mówi, że nowe ustawodawstwo jest „wielkim zagrożeniem dla podstawowych wolności”, dając „daleko idące uprawnienia do wotum nieufności dla niepodlegających odpowiedzialności organom administracyjnym”. (...)

Przeczucia MBA wystarczyły, ich zdaniem, do zawieszenia dr Koka na czas nieokreślony i pozostawienie tym samym mężczyzny z żoną i dwójką dzieci, bez wynagrodzenia. Komentując decyzję Trybunału o zawieszeniu dr Koka, Steenhof powiedział: „[t] jego decyzja Trybunału dotyczy i powinna przestraszyć każdego pracownika służby zdrowia podlegającego przepisom Australijskiej Komisji Lekarskiej”. „Trybunał utrzymał bardzo niską poprzeczkę pozwalającą Komisji Lekarskiej na wykonywanie niejasno sformułowanych uprawnień do nakładania surowych sankcji na lekarza przed zakończeniem dochodzenia lub pełnym procesem. W rezultacie lekarz zostaje zawieszony na czas nieokreślony bez pełnego przesłuchania, nie za to, co robi, ale za to, co powiedział (lub wpisał na klawiaturze).

 Fot. shutterstock

https://www.lifesitenews.com/news/australian-doctor-suspended-indefinitely-for-sharing-conservative-social-media-posts