KOMPLEKSOWA EDUKACJA SEKSUALNA

22 kwietnia 2013 r. w siedzibie Polskiej Akademii Nauk w Warszawie odbyła się konferencja, podczas której zaprezentowano Standardy Edukacji Seksualnej w Europie. Podstawowe zalecenia dla decydentów oraz specjalistów zajmujących się edukacją oraz zdrowiem.

Chociaż od 2013 r. wydano nowe aktualizujące dokumenty, jak choćby International technical guidance on sexuality education podręcznik UNESCO z 2018 r. o nieco złagodzonych treściach w stosunku do poprzedniego z 2009 r., na którym oparto “Standardy”, to jednak nadal Standardy edukacji seksualnej w Europie należy uważać za przygotowany w języku polskim (dla polskich pedagogów i “edukatorów”) manifest ideologiczny współcześnie lansowanego przez międzynarodowe ośrodki polityczne permisywizmu seksualnego tzw. kompleksowej (comprehensive) edukacji seksualnej.

Na przykład w 2019 r. Parlament Europejski wydał rezolucję potępiającą rzekomą kryminalizację przez Polskę kompleksowej edukacji seksualnej (2019/2891(RSP)) podczas, gdy w polskich szkołach prowadzone są zajęcia Wychowania do życia w rodzinie podejmujące wrażliwe kwestie seksualności młodzieży, jednak różnią się one podłożem światopoglądowym. WDŻ nie posiada tak agresywnego i wulgarnego kontekstu etycznego utylitaryzmu.

Termin kompleksowej, który używany jest do określenia forsowanego modelu edukacji seksualnej nie ma nic wspólnego z rzeczywistym ujęciem seksualności człowieka w pełnym jej wymiarze. Chociaż Standardy wspominają nawet o “duchowym” szczęściu, cały czas, jak zobaczymy obracają się wyłącznie wokół technicyzacji seksualnych przyjemności zupełnie pomijając, lub wręcz arogancko (walka ze stereotypem płci, rodziny, wierności) traktując kwestię trwałości i głębokości wspólnego dla dwójki ludzi związku- kochających się małżonków – kobiety i mężczyzny . Pojęcie miłości, jak i rodziny jest w tej koncepcji światopoglądowej wypłycone, strywializowane do seksualnych zachcianek i wyrażonej zgody partnerów na nieograniczone możliwości seksualne (to prawdziwy wymiar duchowego szczęścia). Rodziną może być w tym ujęciu praktycznie cokolwiek.

Postulat dekonstrukcji stereotypów rodzinnych został wprost sformułowany podczas 71 Zgromadzenia Ogólnego ONZ wraz z próbą stworzenia „otwartego pojęcia rodziny”: „w coraz większej liczbie krajów nowa struktura i konfiguracja rodzinna stały się częścią normy akceptowanej przez całe społeczeństwo. Po takich zmianach, potrzeba większego uznania różnorodności rodzinnej, co ma zasadnicze znaczenie dla lepszej polityki programów rodzinnych” (Uchwała SG (A/70/61, pkt 64, 71. Zgromadzenia Ogólnego).
W 2016 roku ONZ wydało serię znaczków mających uwrażliwić społeczeństwa świata na różnorodne formy rodzinne.

W 2016 roku pojęcie rodziny znalazło się jedynie w uchwałach 71. Zgromadzenia Ogólnego (Parlamentu ONZ) przy podkreśleniu realizacji polityki gender mainstreaming (czyli odnoszącej się do praw osób LGBTQI), ale nie ma już go w agendzie na 2030 rok, ponieważ jak uzasadniono – jest ono „dyskryminujące”.

Tego samego roku 2016 w grudniu, zwieńczono sukcesem wieloletnie wysiłki ustanowienia w Radzie Człowieka ONZ mandatu Niezależnego Eksperta ONZ ds. przeciwdziałania przemocy ze względu na orientację seksualną i tożsamość genderową. W ten sposób dokonano po raz pierwszy w historii ONZ instytucjonalizacji agendy LGBT+, ale też, co najważniejsze, stało się to w kontekście sporu o kształt praw człowieka. Mandat Niezależnego Eksperta, którego zadaniem jest monitorowanie „łamania praw człowieka grup LGBT+” i inicjowanie zmian w krajach całego świata, jako czwarty cel swojego istnienia określa zmiany w kulturze. W ramach realizacji tego celu zamierza się np. zakazać przekazywania treści religijnych niezgodnych z ideologią „różnorodności genderowej”, zapewnić powszechną instytucjonalizację związków homoseksualnych włącznie z nadawaniem im statusu małżeństwa i umożliwienia im adoptowania dzieci lub pozyskiwania ich w drodze macierzyństwa zastępczego (surogacji).

DALEJ ONZ… – RAPORT UNESCO

2017 UNESCO opublikowało raport, który pod przykrywką walki z przemocą forsuje w szkołach propagandę LGBT. Raport dotyczy również edukacji w Polsce i stwierdza m.in., że „narzucanie standardów ubioru i fryzur są bezwzględną formą homofobii i transfobii”. Raport posługuje się „danymi” ILGI (ILGA to Europejski Oddział Międzynarodowego Stowarzyszenia Lesbijek, Gejów, Biseksualistów i Transseksualistów), które podają, że studenci LGBT radzą sobie gorzej w Polsce oraz kilku innych krajach i zaleca m.in. wprowadzanie od najmłodszych lat edukacji seksualnej w duchu gender, dotyczącej „różnych form ekspresji seksualnej”, współpracę szkół z organizacjami LGBT, uczestnictwo w globalnej kampanii uświadamiającej oraz monitorowanie w krajach postępów z wdrażania tego programu.

Wszystko to stanowi tło dla naszej analizy permisywnego modelu edukacji seksualnej.

CZEMU MAJĄ SŁUŻYĆ STANDARDY?

Jak czytamy: “Dokument ten powstał jako odpowiedź na konieczność stworzenia odpowiednich standardów edukacji seksualnej. Większość krajów Europy ma aktualnie własne wytyczne dotyczące edukacji seksualnej, jednak dotąd nie podjęto próby opracowania rekomendacji na poziomie obszaru europejskiego bądź Unii Europejskiej. Niniejszy dokument ma na celu podjęcie pierwszych kroków w kierunku wypełnienia tej luki w całym europejskim regionie Światowej Organizacji Zdrowia. Proponuje on holistyczne podejście do edukacji seksualnej rozumianej jako nauka o poznawczych, emocjonalnych, społecznych, relacyjnych i fizycznych aspektach seksualności”.
Brzmi dobrze?

KONTROWERSJE

W tekście “Standardów…” Część II: Matryca edukacji seksualnej (od str. 33 i dalej) znajdują się konkretne propozycje, odnośnie wiedzy, umiejętności oraz postaw dzieci i młodzieży, jakie powinny posiąść i wyrażać w odpowiednich grupach wiekowych (Wiedza/informacja, Umiejętności, Postawy).

W prezentowanej matrycy dla grupy wiekowej 0-4 lat (!), patrz str. 40 – 41, znajdujemy m.in. tak kontrowersyjne zalecenia, jak:

Radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa, odkrywanie własnego ciała i własnych narządów płciowych (…), wyrażanie własnych potrzeb, życzeń i granic, na przykład w kontekście “zabawy w lekarza”(…). Pozytywne nastawienie w stosunku do własnej płci biologicznej i społeczno-kulturowej (dobrze jest być dziewczynką lub chłopcem!). Prawo do badania nagości i ciała, do bycia ciekawym. Pomóż dziecku rozwijać ciekawość dotyczącą własnego ciała i ciał innych osób (str. 38-39).

Dla dzieci w wieku 4-6 lat przygotowano matrycę (str. 42-43), która utrwala powyższe zalecenia i rozszerza je:

Uczucia seksualne (bliskość, przyjemność, podniecenie) jako część ludzkich odczuć (powinny to być uczucia pozytywne; nie powinny zawierać przymusu czy powodować uczucie krzywdy).

Przekaż informację na temat: Przyjaźń i miłość w stosunku do osób tej samej płci. Związki tej samej płci. Różne rodzaje związków (rodzinnych). Różne koncepcje rodziny. Pomóż dziecku rozwijać: akceptację różnorodności, szacunek dla rożnych norm związanych z seksualnością (…).

Tak więc przedszkolaki powinny nabyć wiedzę w kwestii masturbacji i zyskać ku tym zachowaniom stosunek przychylny oraz zapoznawać z możliwością tworzenia związków homoseksualnych w wieku, w którym zazwyczaj temat ten ich w ogóle nie dotyczy.

Dla dzieci w wieku 6-9 lat, zaleca się kolejną matrycę (str. 44-45):

Seks w mediach (łącznie z Internetem). Zadowolenie i przyjemność z dotykania własnego ciała masturbacja/autostymulacja). Rożne metody antykoncepcji. Zrozumienie pojęcia “akceptowalne współżycie/seks” (odbywany za zgodą obu osób, dobrowolny, równy, stosowny do wieku i kontekstu, zapewniający szacunek dla samego siebie). Pozytywny wpływ seksualności na zdrowie i dobre samopoczucie. Choroby związane z seksualnością. Przemoc seksualna i agresja.

Dziecko, poniżej 9 roku życia, ma wiedzieć, czym jest antykoncepcja, seks, który promuje się jako ważny element zdrowia, podobnie jak ćwiczenia gimnastyczne, seks w mediach nie będzie już dla niego żadnym tabu. Nie ma tu ani słowa na temat głębokiej miłości dwojga ludzi, którzy chcą założyć trwałe małżeństwo i w nim przekazać życie, o które będą się troszczyć! Nie ma intymności wspólnych relacji! Mowa wyłącznie o technicznej przyjemności. Seks jest kwestią ustaleń – umowy dwóch małoletnich osób (bo w rzeczywistości przekazywanie dzieciom takiej wiedzy w tym wieku stanowi zachętę dla podjęcia eksperymentów). Dzieci uprawiających i skoncentrowanych na obietnicy przyjemności seksualnej, nie dotyczą żadne ograniczenia etyczne poza szacunkiem do samego siebie! Nie dotyczą żadne dalsze zobowiązania wobec “partnera” wyrażającego zgodę na seks, ani konsekwencje wynikające z podjętego wcześnie współżycia. Dzieci w tym wieku nie są w stanie ocenić skutków wczesnych relacji seksualnych dla swojego dalszego życia! Jaki wpływ na dorosłe życie i relacje z drugim człowiekiem będzie miał ten rodzaj “edukacji”? Można się spodziewać, że tak wyedukowane społeczeństwo stanie się klientelą przemysłu pornograficznego, antykoncepcyjnego i aborcyjnego i beneficjentem rosnącej krzywej rozpadających się związków w dorosłości!

Idąc dalej (str. 46 i 47) dzieci w wieku 9-12 lat mają wiedzieć, jakie są:

Objawy ciąży, ryzyko i konsekwencje seksu bez zabezpieczeń (nieplanowana ciąża). Skuteczne stosowanie prezerwatyw i środków antykoncepcyjnych w przyszłości. Orientacja płciowa – zachowania seksualne młodych osób (różnorodność zachowań seksualnych). Przyjemność, masturbacja, orgazm. Różnice między tożsamością płciową i płcią biologiczną. Prawa seksualne zdefiniowane przez IPPF (International Planned Parenthood Federation – Międzynarodowa Federacja Planowanego Rodzicielstwa) i WAS (World Association for Sexual Health – Światowa Organizacja na rzecz Zdrowia Seksualnego)* oraz działanie zgodnie z tymi prawami i zobowiązaniami.

Dzieci, które ze względu na obowiązujący stan prawny w Polsce, nie mogą w żaden sposób być uczestnikami aktu płciowego, gdyż byłby to przypadek pedofilii, w myśl tego raportu powinny uczyć się skutecznie używać prezerwatyw (!) oraz znać swoje “prawa seksualne” zdefiniowne przez IPPF. Jest to organizacja propagująca aborcję, posiadająca największą na świecie ilość klinik aborcyjnych, które będą czerpać w przyszłości zyski z dziecięcej nieograniczonej aktywności seksualnej.

Na dalszych stronach raportu dowiadujemy się, że grupa wiekowa 12-15 lat zapoznawać się ma m.in. z takimi zagadnieniami jak:

Tożsamość płciowa i orientacja seksualna, w tym “coming out”/homoseksualizm. Umiejętność postępowania z różnorodnymi/sprzecznymi emocjami, uczuciami i pragnieniami. Rożne rodzaje (przyjemnych/nieprzyjemnych) związków, rodzin i sposobów życia. Ryzykowne (seksualne) zachowania i ich następstwa [alkohol, leki, presja grupy rówieśniczej, prześladowanie (bullying), prostytucja, media. Umiejętność negocjowania i komunikowania się w celu uprawiania bezpiecznego i przyjemnego seksu. Odmówienie lub przerwanie nieprzyjemnego i niebezpiecznego kontaktu seksualnego. Uzyskanie i skuteczne stosowanie prezerwatyw i środków antykoncepcyjnych.

Ostatnia grupa wiekowa 15+ poddana seksualizacji opanowuje tematy takie, jak:

Znajomość ciała, obraz ciała, modyfikowanie ciała. Klitoridektomia, czyli obrzezanie dziewcząt, obrzezanie chłopców, anoreksja, bulimia, błona dziewicza i jej odtwarzanie. Seks powiązany z wymianą dóbr ekonomicznych (prostytucja, seks w zamian za prezenty, posiłki, wspólne wyjścia, niewielkie sumy pieniędzy), pornografia, uzależnienie od seksu. Akceptacja faktu, że seksualność w różnych postaciach jest obecna we wszystkich grupach wiekowych. Zmiana możliwych negatywnych odczuć, odrazy i nienawiści wobec homoseksualizmu na akceptację różnic seksualnych. Struktura rodziny i zmiany, małżeństwa z przymusu, homoseksualizm/biseksualizm/aseksualność, samotne rodzicielstwo. Przemoc seksualna. Przerywanie ciąży w warunkach niebezpiecznych dla zdrowia kobiety, śmiertelność matek, zaburzenia seksualne. Umiejętność radzenia sobie ze sprzecznymi normami osobistymi (interpersonalnymi), wartościami w rodzinie i społeczeństwie.

Informacje z matrycy przewidziane dla tej grupy wiekowej nie pozostawiają już żadnych złudzeń. Nastolatka po inicjacji seksualnej, z pełną wiedzą o tym czym jest seks za pieniądze oraz jak odbudować błonę dziewiczą, ma iść w świat tak wyposażona w “wiedzę”, jednak pozbawiona jakichkolwiek wartości czy wsparcia rodziny. Umiejąc radzić sobie ze sprzecznościami wynikającymi z buntu wobec świata wartości rodziców. Będzie idealną klientką, napędzającą przemysł farmaceutyczny, aborcyjny, czytelniczką tzw. “prasy miłości”. W efekcie końcowym szkoła staje przeciwko rodzicom i ich wartościom, wbrew obowiązującemu prawu, które to rodzicom przyznaje przewodnią rolę w wychowywaniu dzieci.

Programy, które masowo powstają na skutek instrukcji zawartej w raporcie zalecają stosowanie coraz bardziej zaawansowanego oswajania dzieci z instrumentalnym traktowaniem swojego ciała, prezentowanie obrazów, rysunków, które mają charakter pornografii, zachęcanie do pozytywnego traktowania masturbacji, poznawanie w zbyt wczesnym dzieciństwie technik seksualnych, pettingu, seksu oralnego, instrumentalnego i pozbawionego jakiejkolwiek oceny traktowania intymności. Przebieranie chłopców za dziewczynki i na odwrót w celu oswajania z tzw. płcią kulturową i różnorodnością możliwości wyborów.

CZY WIESZ, ŻE:

Powyższe zalecenia nie mogą być poparte faktycznymi odkryciami co do zdolności poznawczych i faz rozwojowych Twojego dziecka. Stoją one w jawnej sprzeczności z rozwojem hormonalnym, np. z istnieniem drugiej, długiej fazy rozwoju hormonalnego, tzw. latencji (utajnienia). Wszystkie negatywne skutki wcześnie praktykowanego, niezobowiązującego seksualizmu można udowodnić wynikami badań naukowych.

Psycholog i specjalista od diagnozy i terapii dziecka po przemocy seksualnej Łukasz Dracz analizuje matryce Standardów WHO

SZYMON GRZELAK, autor opracowania Profilaktyka ryzykownych zachowań seksualnych młodzieży. Aktualny stan badań na świecie i w Polsce dla periodyku Rzeczpospolita, mówi o Standardach WHO – Ten raport jest wewnętrznie sprzeczny. Roi się w nim od zastrzeżeń, że to dokument naukowy. W konsekwencji wszelkie sprawy dyskusyjne światopoglądowo przedstawiane są przez WHO tylko z jednego punktu widzenia. Poza tym raport nie skłania do szukania wartości we własnej kulturze, lecz promuje relatywizm wobec wszelkich kultur, religii i praw – zauważa Grzelak. Raport ten – kontynuuje – jest sprzeczny z wiedzą o skutecznej profilaktyce problemów dzieci i młodzieży. Dodaje, że taka profilaktyka bezwzględnie musi być prowadzona na fundamencie zasad przekazywanych w rodzinie i w lokalnej społeczności. Zaprzecza rzekomej apolityczności autorów Standardów: To grupa ekspertów o wyrazistych poglądach, do tego zależna od pewnego układu polityczno-ideologicznego (?) W sprawach seksualności wszelkie organizacje religijne traktowane są jako wróg postępowego, ich zdaniem, myślenia. Zwraca uwagę, że w wielu krajach rodzice, którzy wyznają religijne wartości, są w zdecydowanej większości i właśnie w takim duchu wychowują dzieci. Zatem to niebezpieczna inżynieria społeczna – państwo, uważając, że wie lepiej, zaczyna przeciwstawiać się wartościom wyznawanym przez obywateli. Gdzie tu miejsce na wolność obywatelską i co z zapisaną w konstytucji zasadą pomocniczości państwa?

SKUTKI PERMISYWIZMU SEKSUALNEGO DLA TWOJEGO DZIECKA

  • wpojenie matryc zachowań prowadzących do seksoholizmu w wieku dorosłym; Dzieje się to z powodu nadmiernego koncentrowania uwagi małych dzieci na seksie dorosłych i własnym ciele;
  • seksualność narcystyczna (masturbacja, moje potrzeby, szacunek do siebie…), osłabienie zdolności budowania trwałych więzi;
  • rewolucja światopoglądowa, dezintegracja modelu małżeństwa poprzez przedstawianie rozpadu rodziny jako normy, promocję singielstwa, związków partnerskich, małżeństw homoseksualnych itp.
  • utrata autorytetu rodziców;
  • dezorientacja co do tożsamości płciowej, wynikająca z akceptacji dla poglądu, że płeć jest kwestią wyboru (płeć jest wg ideologii gender tzw. zjawiskiem kulturowym), a w konsekwencji zaburzenia osobowości (dziecko może chcieć dokonać samookaleczenia, co w niektórych państwach zachodnich jest już lansowaną modą);
  • większa podatność na depresje;
  • utrata dzieciństwa.

PERMISYWNA EDUKACJA SEKSUALNA TRAFIA DO SZKÓŁ I PRZEDSZKOLI

Edukacja seksualna zgodna z wytycznymi Standardów jest codziennością wielu przedszkoli i szkół.

Fundacja Edukacji Przedszkolnej z Wrocławia, za pieniądze pozyskane z Unii Europejskiej, wdraża szeroko i głośno komentowany skandaliczny program “Równościowe Przedszkole”. Jego celem “jak przekonuje”jest przygotowanie dzieci do życia w świecie, który będzie bardziej przyjazny, w którym będzie więcej ekologii, więcej zdrowego życia i więcej równości. Ich zdaniem, taki program jest potrzebny, gdyż w polskich przedszkolach panuje stereotypizacja.

Cały program “równościowy” i zarzuty wobec programu obecnie realizowanego w przedszkolach w Polsce komentuje Dorota Dziamska – metodyk przedszkolny.

Przede wszystkim, nie jest to “program”, który można nazwać od strony dydaktycznej “projektem programowym”, ponieważ nie zawiera w swej strukturze typowych dla programu edukacyjnego elementów. Widać, że nie jest napisany przez pedagogów, począwszy od konspektu zadań, które są nieprawidłowe, zasad kształcenia, skończywszy na tym, że zadania są dla przedszkolaków nudne i nie leżą w obszarze naturalnych zainteresowań dzieci. Zawiera też błędy merytoryczne. Generalnie, jest to program, który powinien natychmiast zostać wyrzucony do kosza. Autorki programu “Równościowe Przedszkole” kompletnie nie znają się na psychologii rozwojowej małych dzieci. Zdecydowanie chcę podkreślić, że w polskim przedszkolu nigdy nauczyciel nie zabraniał chłopcu bawić się lalkami czy dziewczynce samochodem, co sugerują w treści programu. Dzieci świetnie widzą różnice, sięgają po różne zabawki, po czym wracają do ulubionych. Nauczyciel nie stawia żadnych granic, daje wolność wyboru dzieciom. To, co proponuje gender, to manipulacja. Same autorki narzucają dzieciom inne spojrzenie, do którego przedszkolak sam nie dochodzi.

Zgodnie z zaleceniami w przedszkolach zajęcia równościowe mają prowadzić przedszkolanki, a podstawą ich pracy ma być program napisany przez feministki z Feminoteki, a nie przez pedagogów.

JAK EDUKACJA SEKSUALNA WCHODZI NIEFORMALNIE DO SZKÓŁ

W seksualizacji dzieci w szkołach biorą udział, tworzone w tym właśnie celu, fundacje i stowarzyszenia, których edukatorami są niedoświadczeni i niewykształceni młodzi wolontariusze. Co ciekawe, nikt, włącznie z Ministerstwem Edukacji i Kuratoriami, nie monitoruje ani ich programów, ani poziomu ich kompetencji. Dotyczy to także dyrekcji szkół. Taką organizacją jest np. nieformalna Grupa Edukatorów Seksualnych “Ponton”, która zajmuje się tzw. edukacją rówieśniczą i prowadzi pogadanki w szkołach, a także poradnictwo dla młodzieży. Wymienić tu można także “Jaskółki” oraz “Nawigator”, “Katolicy na rzecz Wyboru” (organizacja mimo nazwy nie ma nic wspólnego z Kościołem Katolickim), Fundację SPUNK (wulgarne słowo ang. określające nasienie, wytrysk).

CZY WIESZ JAK W PRAKTYCE ODBYWA SIĘ TA “EDUKACJA”?

Na zajęcia przynoszone są różnego rodzaju “pomoce dydaktyczne”. Są to między innymi: lalki z narządami płciowymi, lub kosze pełne plastikowych penisów i sromów (Austria). Wprowadza się też różnego rodzaju lektury mające na celu oswajanie z seksem oraz ze związkami tej samej płci.

W szkołach podstawowych stowarzyszenie “Ponton” zaleca czytanie lektury wydanej przez wydawnictwo “Czarna owca” (nota bene założone przez Jacka Santowskiego w celu wydawania tego rodzaju literatury). Są to takie tytuły jak: “Wielka księga siusiaków”, “Wielka księga cipek” (Na ich okładce mniejszym drukiem widnieje ostrzeżenie: Książka ta zawiera treści mogące urażać uczucia religijne. Nic dziwnego, oprócz pornograficznych rysunków rysowanych stylistyką ilustracji dla dzieci, przedstawiających np. masturbującą się dorosłą kobietę przy biurku, rozebraną panią, która z radością wykrzykuje, że odkryła swój punkt “g”, możemy też podziwiać ilustrację z nagą niewiastą przybitą do krzyża), “Miłość i seks. Bezpruderyjny poradnik dla nastolatek” oraz “Seks i miłość. Nowoczesny poradnik dla chłopaków”. Na Zachodzie w podobnych zajęciach biorą udział transseksualiści. Dzieci w wieku szkolnym zapoznawane są z technikami seksu w tym również oralnego i analnego.

Jak podaje prof. Maria Ryś, współautorka opracowania “Gender Cywilizacja Śmierci”:

  • uczą, że masturbacja jest źródłem dobrostanu fizycznego, psychicznego i duchowego, jest powszechna (według ich danych ? uprawiana przez 97% społeczeństwa), jest podstawowym prawem każdego człowieka;
  • promują odrażające książki, uderzające w niewinność i godność dziecka, których czytanie jest traumatycznym przeżyciem ? także dla dorosłych, a które powodują zranienia niejednokrotnie na całe życie;
  • uczą, jak można oszukiwać rodziców oraz lekarzy, domagając się należnej dzieciom antykoncepcji;
  • uczą tego, że każdy ma prawo wyboru tylu partnerów seksualnych, ilu zechce i jakiej zechce płci bez względu na ich wiek!
  • promują zachowania homoseksualne, a brak ich akceptacji przedstawiają jako homofobię, z którą należy walczyć.

W edukacji seksualnej nie pojawiają się w ogóle takie słowa, jak: piękno, dobro, miłość, wierność, także małżeństwo, rodzina. Dziecko jest jedynie ciężarem. W tej koncepcji wizja człowieka sprowadzona jest jedynie do sfery genitalnej.

CZEGO SIĘ MOŻEMY SPODZIEWAĆ?

Możemy się spodziewać, że przejęcie edukacji seksualnej przez “edukatorów równościowych”, pozbawi rodziców prawa do wychowania swoich dzieci zgodnie z własnym systemem wartości!!! Jeśli się nie przeciwstawimy, edukacja ta stanie się obowiązująca tak jak ma to miejsce w niektórych krajach na Zachodzie. Dzisiaj jest ona realizowana nieformalnie, jutro stanie się oficjalnym programem państwowym i nie będzie już możliwości by ochronić przed nią nasze dzieci.

CZY JESTEŚ ABSOLUTNIE PEWIEN, ŻE W PRZEDSZKOLU, DO KTÓREGO ODPROWADZASZ SWOJE DZIECI, W SZKOLE, W KTÓREJ WŁAŚNIE PODJĘŁY NAUKĘ NIE PRZEPROWADZA SIĘ WARSZTATÓW EDUKACJI GENDER?

Organizacje, które wdrażają te programy, bazując na pojęciu tzw. zgody domniemanej, która absolutnie w tym przypadku nie może obowiązywać, obchodzą ustawę (Dz. U. Nr 67, poz. 756, z późn. zm), która obliguje do uzyskania zgody rodziców na tego typu zajęcia.

Dyrekcje szkół podstawowych i gimnazjów bardzo często nie zdają sobie sprawy z tego, jaki faktycznie program jest realizowany przez samozwańczych edukatorów. Najczęściej nie ujawniają metod pracy, a w zajęciach, rzekomo z powodu nie krępowania dzieci, nie mogą brać udziału osoby dorosłe.

WYGLĄDA NA TO, ŻE JEDYNĄ INSTANCJĄ, KTÓRA JEST W STANIE ZAPOBIEC INDOKTRYNOWANIU TWOJEGO DZIECKA JESTEŚ TY

CO MOŻESZ ZROBIĆ?

SPYTAJ DYREKTORA PRZEDSZKOLA LUB SZKOŁY, DO KTÓRYCH UCZĘSZCZA TWOJE DZIECKO, CZY PRZEPROWADZA SIĘ TAM TEGO TYPU WARSZTATY, A JEŻELI ODPOWIEDŹ BĘDZIE TWIERDZĄCA, WIEDZ, ŻE MASZ PRAWO KATEGORYCZNIE ODMÓWIĆ UCZESTNICTWA W TYCH ZAJĘCIACH SWOJEJ POCIECHY.

JEŚLI ZAJĘCIA SĄ PRZEPROWADZANE W TEJ PLACÓWCE, SPRÓBUJ O TYM POROZMAWIAĆ Z INNYMI RODZICAMI, MOŻE SIĘ OKAZAĆ, ŻE NIE JESTEŚ SAM I RAZEM DOPROWADZICIE DO TEGO, BY DYREKCJA ODMÓWIŁA WSPÓŁPRACY STOWARZYSZENIOM GENDER.

NAPISZ LIST Z ŻĄDANIEM DO MEN i KURATORIUM nadzorowania programów edukacji seksualnej innych niż obowiązujący w Polsce, zgodny z prawem (typ A). Na stronie stop-seksualizacji.pl już wkrótce będzie można pobrać wzór takiego listu.

ZGŁOŚ PRZEDSZKOLE, KTÓRE UCZESTNICZY W TYM PROGRAMIE POD ADRESEM: kontakt@stop-seksualizacji.pl, POSTARAMY się POMÓC, a GDYBYŚ SPOTKAŁ SIĘ Z OPOREM, SPRÓBUJEMY SPRAWĘ NAGŁOŚNIĆ

———————————————————————

* W 1994 r. Międzynarodowa Federacja Planowanego Rodzicielstwa (IPPF), która odegrała pionierską rolę w promocji “wolnej miłości”, dostępu do antykoncepcji, aborcji i zapłodnień in vitro, wydała Kartę Praw Seksualnych i Reprodukcyjnych poddającą reinterpretacji aż 12 praw z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka (1948) i innych dokumentów międzynarodowych. (http://encyklopedia.naukowy.pl/Prawa_reprodukcyjne).
*Organizacja stworzona przez Margaret Sanger (1879?1966), która widziała w macierzyństwie “niewolnictwo reprodukcji”, z którego pragnęła uwalniać kobiety. Swoje idee czerpała z natchnienia marksistowskich koncepcji ucisku i wyzwolenia, była promotorką antykoncepcji, kontroli urodzin i “wolnej miłości”. Opowiadała się za sterylizacją i przymusową aborcją ze względu na kryterium rasowe oraz dla ludzi chorych psychicznie i genetycznie, a także pochwalała tezy nazistowskiego programu eugenicznego. International Planned Parendhood Federation, która działa w 172 krajach, zrzesza miliony wolontariuszy oraz ok. 30 tys. osób zajmujących przywódcze stanowiska. Finansowana jest przez koncerny proaborcyjne i antykoncepcyjne oraz wszelkie lobby homoseksualne.

Autor