Wymazywanie płci biologicznej jako źródło przemocy

Raport Specjalnej Sprawozdawczyni ONZ ds. przemocy wobec kobiet i dziewcząt Reem Alsalem (A/HRC/59/47) stanowi obszerne studium nowych, często marginalizowanych form przemocy ze względu na płeć biologiczną. Autorka z mocą podkreśla, że pomimo formalnego uznania równości płci, kobiety i dziewczęta na całym świecie nadal doświadczają dyskryminacji i przemocy z powodu swojej biologicznej płci oraz funkcji reprodukcyjnych. Przemoc ta przybiera nowe formy i jest podtrzymywana przez zjawiska, które umykają obowiązującym paradygmatom polityki równościowej. Kluczowe znaczenie w raporcie ma powrót do kategorii „płeć” jako czynnika realnie konstytuującego nierówności i źródła systemowej przemocy.

Krytyka rozmywania definicji „kobiety”

Raport ostrzega przed postępującą erozją języka i kategorii prawnych odnoszących się do kobiet i dziewcząt jako osób płci żeńskiej. Wskazuje na zjawisko wymazywania znaczenia płci biologicznej poprzez zastępowanie jej pojęciem „tożsamości płciowej”, które nie ma jednolitej definicji w prawie międzynarodowym. Autorka krytycznie ocenia praktyki legislacyjne i instytucjonalne, które przedefiniowują „kobietę” na podstawie subiektywnego odczucia tożsamości, a nie obiektywnych cech biologicznych. Taki zabieg – według raportu – prowadzi do zaniku ochrony prawnej przysługującej kobietom jako szczególnie narażonej grupie społecznej. Erasure, czyli usuwanie specyficznych odniesień do kobiet z języka politycznego, prawnego i statystycznego, uniemożliwia skuteczne śledzenie przemocy ze względu na płeć, fałszuje dane, i niweczy możliwość tworzenia adekwatnych strategii interwencji.

Neutralność płciowa jako przeszkoda dla polityki publicznej

Szczególnie silnie zaakcentowany jest sprzeciw wobec „neutralności płciowej” w zbieraniu danych, projektowaniu usług i politykach publicznych. Raport dowodzi, że takie podejście zaciera realne różnice w zagrożeniach, jakie spotykają kobiety – zwłaszcza w sektorach takich jak opieka zdrowotna, wymiar sprawiedliwości, więziennictwo czy schroniska dla ofiar przemocy. Przykłady z krajów takich jak Wielka Brytania, Kanada czy Norwegia pokazują, że gdy instytucje uznają „płeć” jako kategorię deklaratywną, dochodzi do poważnych zaburzeń w rejestrowaniu przestępstw seksualnych, w których mężczyźni identyfikujący się jako kobiety są klasyfikowani jako kobiety-sprawcy, co statystycznie wypacza obraz przemocy.

Zdecydowany sprzeciw wobec medykalizacji dzieci

Centralnym wątkiem raportu jest jednoznaczna krytyka eksperymentalnych interwencji medycznych w przypadku dzieci i młodzieży doświadczającej dysforii płciowej. Sprawozdawczyni stwierdza, że społeczne i medyczne „przechodzenie” dzieci, w tym stosowanie blokerów dojrzewania, hormonów płci przeciwnych i chirurgii narządów płciowych, stanowi poważne naruszenie praw dziecka. Podkreślone zostaje, że dzieci nie są w stanie udzielić świadomej zgody na nieodwracalne procedury, których efekty – w tym bezpłodność, wczesna menopauza, dysfunkcje seksualne i problemy psychiczne – są coraz lepiej udokumentowane. Wskazano również na silny związek między występowaniem dysforii a diagnozą ze spektrum autyzmu, szczególnie u dziewcząt, co – według autorki – wymaga szczególnej ostrożności diagnostycznej, a nie automatycznej afirmacji tożsamości płciowej jako „rozwiązania” problemów rozwojowych. W tym kontekście raport powołuje się na decyzje kilku państw – m.in. Wielkiej Brytanii, Holandii i Brazylii – które wycofały się z liberalnych praktyk medycznych wobec dzieci i przyjęły bardziej restrykcyjne podejście.

Stereotypy płciowe w nowym przebraniu

Alsalem przestrzega także przed traktowaniem stereotypowych wyobrażeń o kobiecości jako „wyrazu tożsamości płciowej”. Takie podejście – jak argumentuje – zamiast obalać seksistowskie stereotypy, wzmacnia je, przypisując cechom kulturowym (jak wygląd, zachowanie, ubiór) status ontologiczny. Raport krytykuje również trywializowanie znaczenia ciała w definiowaniu podmiotowości kobiecej – uznając, że „kobieta” to nie jest pojęcie symboliczne, lecz zakorzenione w biologicznej rzeczywistości, która stanowi podstawę przemocy i wykluczenia.

Nowe oblicza przemocy: od deepfakes po femigencidum

W dalszej części dokumentu opisano nowe formy przemocy wobec kobiet, m.in. femicyd, przemoc cyfrową (w tym deepfakes, sextortion, AI-generowane treści pornograficzne), przemoc reprodukcyjną w strefach konfliktu oraz samobójstwa kobiet będące skutkiem przemocy domowej i seksualnej. Szczególną uwagę zwrócono na sytuację kobiet palestyńskich w Gazie oraz kobiet afgańskich pod rządami talibów. Przypadki systematycznego atakowania kobiet jako grupy – z racji ich płci i przynależności etnicznej – zostały zakwalifikowane jako akty ludobójcze. Raport przywołuje również sytuację kobiet w Sudanie, poddawanych masowym gwałtom, torturom i przymusowym ciążom w celu „zmiany linii krwi” – co również spełnia przesłanki konwencji o ludobójstwie.

Podsumowanie: płeć jako realność prawna i polityczna

W zakończeniu Alsalem wzywa państwa do uznania biologicznej płci jako nieodzownego czynnika analizy nierówności i przemocy. Podkreśla, że odrzucenie języka i danych opartych na płci nie tylko uniemożliwia ochronę praw kobiet, lecz samo w sobie stanowi formę przemocy i dyskryminacji. Zgodnie z obowiązującym prawem międzynarodowym, państwa mają obowiązek uznawać i chronić kobiety jako grupę szczególnie narażoną na przemoc – a nie jako dowolną kategorię identyfikacyjną. W opinii sprawozdawczyni, ucieczka od materialnej rzeczywistości płci w stronę deklaratywnych definicji stanowi poważne zagrożenie dla integralności praw człowieka i walki o rzeczywistą równość.

https://www.ohchr.org/sites/default/files/documents/hrbodies/hrcouncil/sessions-regular/session59/advance-version/a-hrc-59-47-aev.pdf

Autor