Śledząc ewolucję protestanckiej wspólnoty z Taize, założoną przez Br. Rogera, było tylko kwestią czasu, kiedy to zgrupowanie ekumeniczne przyjmie ochoczo pod swój dach środowiska LGBTQ. W Polsce ta symbioza dotyczy grupy pod nazwą „Wiara i Tęcza” , która skupia osoby nieheteroseksualne, deklarujące się jako wierzące. Dotyczy to w dużej części katolików, bo tylko Kościół katolicki nie zawarł kompromisu z ruchem sodomitów i wciąż jego oficjalna doktryna nie dopuszcza tej formy seksualności.

Na stronie fundacji „Wiara i Tęcza” czytamy:

„Działamy na rzecz chrześcijan homoseksualnych, biseksualnych, transpłciowych, niebinarnych i interpłciowych, opowiadając się za pełną akceptacją LGBT+ w Kościołach i w społeczeństwie. Uważamy, że każda orientacja seksualna i tożsamość płciowa jest darem od Boga i można ją pogodzić z wiarą. Sprzeciwiamy się wszelkim formom dyskryminacji osób LGBT+, zwłaszcza motywowanej religijnie oraz wszelkim formom tak zwanej terapii preparatywnej”

Ta deklaracja rzuca wyzwanie nauce magisterium Kościoła i wskazuje na to, że grupa chce stworzyć alternatywę dla osób chcących utożsamiać się z wyznawaną religią, a jednocześnie pozostać w zgodzie z grzechem sodomii, dając możliwość kompromisu. Rzecz jasna organizacja akceptuje w pełni te postulaty ruchów LGBTQ, które dotyczą legalizacji związków, wychowania i adopcji dzieci.

Postulaty polityczne i społeczne ruchu LGBTQ, których nośnikiem jest również Fundacja „Wiara i Tęcza” docierają coraz bardziej do środowisk chrześcijańskich, będących w opozycji do Kościoła Katolickiego, a jednocześnie posługujące się katolicką retoryką pseudoteologii. Fakt, iż niektórzy kapłani katoliccy, będący modernistami, progresistami, czy praktykującymi homoseksualistami, którzy utożsamiają się z ideologią gender i ruchami LGBTQ mogą dawać fałszywy obraz Kościoła i sprawiać wrażenie, że Kościół Katolicki popiera sodomię we wszystkich jej odmianach. Ten obraz utwierdza fakt braku odpowiedniej reakcji na różne zjawiska niemoralne i grzeszne, które dotykają Kościół. Taki sposób prowadzenia działalności misyjnej niewątpliwie powoduje zamęt światopoglądowy u osób szukających rzeczywistych rozwiązań wobec realiów grzechu i własnego sumienia.

Tymczasem chrześcijaństwo protestanckie, złożone z bardzo wielu denominacji, uwierzytelnia obecnie grzechy sodomii oraz im pochodne swoim zaangażowaniem religijnym, w którym prawdy wiary ustępują prawom człowieka.

Autor