30 czerwca 2026 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł, że stany mogą ograniczać dostęp do żeńskich drużyn sportowych na podstawie płci biologicznej — nie naruszając przy tym ani federalnego przepisu Title IX, ani konstytucyjnej gwarancji równej ochrony. Wyrok zapadł stosunkiem głosów 6:3 i rozstrzygnął jednocześnie dwie połączone sprawy: West Virginia v. B.P.J. oraz Little v. Hecox. Dla ruchu na rzecz ochrony sportu kobiet jest to jedno z najważniejszych rozstrzygnięć ostatnich lat.

Czego dotyczyły obie sprawy

Sąd rozpatrzył łącznie skargi na dwa prawa stanowe.

Ustawa stanu Idaho z 2020 roku — Fairness in Women’s Sports Act — była pierwszym tego typu prawem w USA. Definiuje płeć na podstawie biologii i genetyki reprodukcyjnej, a nie tożsamości płciowej, i ogranicza żeńskie drużyny do zawodniczek płci żeńskiej. Ustawa stanu Wirginia Zachodnia z 2021 roku (House Bill 3293) wprowadziła analogiczny zakaz — od szkoły średniej po poziom uczelniany.

Obie ustawy zostały wcześniej zablokowane przez sądy niższych instancji. W sprawie z Wirginii Zachodniej Czwarty Okręgowy Sąd Apelacyjny uznał w 2024 roku, że prawo jest niekonstytucyjne. W sprawie z Idaho zakaz zawiesił federalny sąd okręgowy, a Dziewiąty Okręg to podtrzymał. Sąd Najwyższy odwrócił oba te rozstrzygnięcia — uchylił wyroki obu sądów apelacyjnych i odesłał sprawy do ponownego rozpatrzenia zgodnie ze swoją opinią.

Kim są skarżący

Za obiema sprawami stoją konkretne osoby.

W sprawie z Wirginii Zachodniej skarżącą jest Becky Pepper-Jackson — nastolatka, która identyfikuje się jako dziewczynka i która ze względu na przepisy stanowe nie mogła dołączyć do szkolnej drużyny biegowej. Jej rodzina zaskarżyła prawo. Pepper-Jackson przyjmowała blokery dojrzewania i terapię hormonalną, argumentując, że nie przeszła męskiego dojrzewania, a więc nie ma przewag, które stan przypisuje temu procesowi.

W sprawie z Idaho skarżącym jest Lindsay Hecox — biologiczny mężczyzna, który identyfikuje się jako kobieta, przeszedł męskie dojrzewanie, a w okresie studenckim rozpoczął przyjmowanie hormonów. Hecox studiuje na Boise State University i startował w żeńskiej drużynie piłkarskiej, ubiegał się też o miejsce w żeńskich drużynach lekkoatletycznych.

Co orzekł Sąd

Opinię większości napisał sędzia Brett Kavanaugh. Sedno rozstrzygnięcia jest następujące: powołując się na różnice fizyczne między biologicznymi mężczyznami a biologicznymi kobietami oraz wynikające z nich kwestie bezpieczeństwa i uczciwości rywalizacji, Sąd uznał, że utrzymywanie żeńskich drużyn sportowych zarezerwowanych dla biologicznych kobiet jest dopuszczalne zarówno w świetle Title IX, jak i klauzuli równej ochrony z Czternastej Poprawki.

Innymi słowy — stan, który chce chronić żeński sport, ustalając dostęp na podstawie płci biologicznej, działa zgodnie z konstytucją i prawem federalnym. Sąd oddzielił przy tym tę kwestię od swojego wcześniejszego orzeczenia w sprawie Bostock v. Clayton County (2020), które dotyczyło dyskryminacji w zatrudnieniu — wskazując, że kontekst sportu szkolnego jest odmienny.

Do zdania większości dołączyły zdania zbieżne — m.in. sędziego Clarence’a Thomasa. Troje sędziów o poglądach liberalnych złożyło zdania odrębne.

Sąd orzekł, że stany i szkoły mogą wykluczyć biologicznych mężczyzn z żeńskich drużyn. Nie orzekł, że muszą to robić. Wyrok usuwa konstytucyjną i ustawową przeszkodę, która wcześniej blokowała takie przepisy — ale ich nie narzuca. Stany i szkoły, które zdecydowały się dopuszczać osoby transpłciowe do żeńskich drużyn, nie są tym wyrokiem zmuszone do zmiany swojej polityki. Na ten aspekt zwracają uwagę zarówno komentatorzy prawni, jak i organizacje reprezentujące skarżących — z przeciwnych stron oceniając jego znaczenie.

To rozróżnienie jest istotne: wyrok przenosi decyzję z powrotem na poziom stanów i szkół, zamiast ustanawiać jednolitą regułę dla całego kraju.

Reakcje obu stron

Rozstrzygnięcie zostało przyjęte skrajnie różnie.

Organizacje broniące sportu kobiet oraz stany, które wprowadziły takie przepisy, uznały wyrok za potwierdzenie, że ochrona żeńskiej rywalizacji jest zgodna z prawem — i za koniec serii przegranych w sądach niższych instancji. Co najmniej kilkanaście stanów ma podobne ustawy, które teraz zyskują mocne oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Po drugiej stronie Amerykański Związek Swobód Obywatelskich (ACLU), reprezentujący skarżących, określił wyrok jako „druzgocący” dla swoich klientów. Joshua Block, starszy radca projektu ACLU ds. praw osób LGBTQ, mówił o rozczarowaniu zawodniczek, które — jak ujął — prosiły jedynie o te same możliwości, jakie mają ich rówieśnicy. National Center for LGBTQ Rights podkreślał z kolei, że wyrok jest węższy, niż sugerują nagłówki, i nie nakazuje wykluczania osób transpłciowych.

Miejsce w szerszym obrazie

Wyrok o sporcie kobiet domyka wyjątkową kadencję Sądu Najwyższego — nazywaną przez komentatorów prorodzinnych serią zwycięstw dla praw rodziców i wolności. W tej samej kadencji Trybunał orzekł w sprawie Mahmoud v. Taylor o prawie rodziców do wypisania dzieci z lekcji promujących ideologię gender oraz w sprawie Mirabelli v. Bonta o ukrywaniu przez szkoły tranzycji dzieci przed rodzicami. Sprawa sportu kobiet dokłada do tego trzeci wątek: granicę między tożsamością płciową a biologicznymi realiami rywalizacji sportowej.

Dla polskiego czytelnika sprawa ma wymiar bardziej pośredni — dotyczy amerykańskiego prawa i amerykańskich realiów. Ale pytanie, które rozstrzygał Sąd, jest uniwersalne i powraca w sporcie na całym świecie, także w federacjach międzynarodowych: czy kategoria „sport kobiet” ma być definiowana przez płeć biologiczną, czy przez zadeklarowaną tożsamość. Orzeczenie amerykańskiego Sądu Najwyższego jest jednym z najważniejszych głosów w tej debacie — choć, co warto powtórzyć, rozstrzyga o tym, co stanom wolno, a nie o tym, co muszą zrobić.


Źródła: opinia Sądu Najwyższego USA w sprawie West Virginia v. B.P.J. (nr 24-43) i Little v. Hecox (nr 24-38), 30 czerwca 2026 (supremecourt.gov); analiza kancelarii Faegre Drinker; komunikaty ACLU i National Center for LGBTQ Rights; National Catholic Register.

Autor